Sony od lat trzyma koronę w segmencie konsumenckich słuchawek z aktywną redukcją szumów. Seria 1000X stała się synonimem wygody, świetnego brzmienia i bardzo skutecznego ANC. Nowy model Sony WH-1000XM5 to jednak nie tylko kosmetyczny update – to zupełnie przeprojektowana konstrukcja, która ma odpowiedzieć na ofensywę takich rywali jak Bose QuietComfort 45, Sennheiser Momentum 4 czy Apple AirPods Max. Pytanie brzmi: czy w 2025 roku to nadal najlepsze słuchawki ANC na rynku, czy konkurencja wreszcie dogoniła (lub przegoniła) Sony?
W tym materiale skupimy się na tym, co dostajesz w pudełku – unboxing słuchawek – oraz na pierwszych, ale technicznie ugruntowanych wrażeniach z użytkowania. Będzie o jakości wykonania, ergonomii, aplikacji Sony Headphones Connect i kluczowych różnicach względem WH-1000XM4. Choć pełna Sony 1000X recenzja z pomiarami audio i porównaniami A/B to temat na osobny tekst, już sam unboxing i setup XM5 sporo mówią o tym, w którą stronę poszedł projekt. Jeśli zastanawiasz się: Sony WH-1000XM5 czy warto, ten artykuł pomoże Ci zrobić pierwszy techniczny przesiew.
Unboxing Sony WH-1000XM5 – co jest w pudełku
Opakowanie Sony WH-1000XM5 jest wyraźnie „eko”, co wpisuje się w szerszy trend w branży. Karton jest wykonany z materiałów pochodzących z recyklingu, bez połyskujących grafik i plastiku. Minimalizm nie jest tu jednak tylko dla estetyki – Sony komunikuje redukcję śladu środowiskowego w całej linii 1000X.
Zawartość zestawu
W środku znajdziemy:
- Sony WH-1000XM5 – słuchawki zintegrowane z nowym, smuklejszym pałąkiem
- etui transportowe – większe niż w XM4, o sztywniejszej konstrukcji
- przewód audio 3,5 mm (ok. 1,2 m) – do połączenia przewodowego
- przewód USB-C do ładowania
- dokumentacja – szybki start, karta gwarancyjna, informacje bezpieczeństwa
Uwaga: w zestawie nie ma adaptera samolotowego (aviation adapter), który jeszcze kilka lat temu był standardem w słuchawkach klasy premium. To sygnał, że Sony zakłada raczej streaming z telefonu lub laptopa niż analogowe systemy rozrywki pokładowej. Jeśli często latasz, tani adapter z Allegro rozwiązuje temat, ale to koszt, który trzeba doliczyć.
Etui i pierwsze wrażenia konstrukcyjne
Etui XM5 jest większe niż w XM4, bo nowy model nie składa się “do środka” – muszle obracają się na płasko, ale nie łamią na zawiasie jak wcześniej. W praktyce oznacza to:
- mniej kompaktowy transport – zajmują więcej miejsca w plecaku
- potencjalnie większą trwałość – mniej ruchomych zawiasów, które mogą się wyrobić
W środku etui jest sprytnie ukryta przegródka na kable, tak by nie obijały się o muszle. To drobiazg, ale ważny, jeśli dużo podróżujesz – mniejsza szansa na mikrorysy na plastikach.
Design i ergonomia inżynieria komfortu
WH-1000XM5 to największa wizualna rewolucja w serii od lat. Sony zrezygnowało z „klasycznego” pałąka z widocznym prowadzeniem, stawiając na:
- smukły, jednolity pałąk z płynną regulacją
- cieńsze, bardziej „owalne” muszle
- minimalistyczne, matowe wykończenie w dwóch podstawowych kolorach (czarny / platynowy srebrny)
Ważne: mimo subtelnie innej sylwetki, masa pozostała w okolicach ~249 g – to nadal jedne z lżejszych słuchawek z tego segmentu, lżejsze niż np. AirPods Max (~385 g). Po założeniu różnica względem XM4 jest głównie w sposobie rozkładu nacisku – pałąk mocniej „obejmuje” głowę, ale poduszki są nieco głębsze.
Komfort w praktyce
Pierwsze godziny z XM5 to typowe „wow, są miękkie i lekkie”. Poduszki z miękkiej, syntetycznej skóry dobrze uszczelniają ucho, nie wbijają się mocno w skronie. W dłuższym czasie (3–4 godziny pracy przy biurku) da się jednak odczuć:
- delikatne nagrzewanie się okolic uszu – klasyka w over-earach z zamkniętą konstrukcją
- minimalny ucisk przy większych głowach – ale zauważalnie mniejszy niż w wielu modelach gamingowych
Wskazówka: jeśli pracujesz długo w słuchawkach, rób 5-minutowe przerwy co 1–1,5 godziny. Nie tylko dla wygody – uszczelnienie i skóra na padach dłużej zachowają swoje właściwości.
Interfejs fizyczny przyciski, porty, mikrofony
Na prawej muszli znajdziemy panel dotykowy (gesty sterujące), a na lewej:
- przycisk zasilania / parowania – dłuższe przytrzymanie przełącza w tryb pairing
- przycisk ANC / Ambient – zmiana trybów redukcji szumów
- port USB-C – ładowanie, aktualizacje firmware
- gniazdo 3,5 mm – połączenie analogowe
Po obwodzie muszli rozmieszczono aż 8 mikrofonów, z których część służy ANC, część – do rozmów i trybu ambient. To właśnie ten „las mikrofonów” jest jednym z kluczy do poprawionego tłumienia szumów w WH-1000XM5.
Ciekawostka: Sony wykorzystuje beamforming – formowanie wiązki akustycznej – aby lepiej „wyłuskać” Twój głos podczas rozmów, jednocześnie tłumiąc hałas otoczenia. To rozwiązanie znane z profesjonalnych systemów konferencyjnych, zaadaptowane do konsumenckich słuchawek.
Pierwsza konfiguracja Bluetooth, aplikacja i funkcje smart
WH-1000XM5 wspierają Bluetooth 5.2 i kluczowe kodeki:
- SBC – absolutne minimum, działa wszędzie
- AAC – preferowany na urządzeniach Apple
- LDAC – high-res audio do 990 kb/s na zgodnych urządzeniach z Androidem
Ważne: w odróżnieniu od niektórych konkurentów, nie ma wsparcia dla aptX, aptX HD czy aptX Adaptive. Jeżeli korzystasz głównie z ekosystemu Android i zależy Ci na kodekach Qualcomm, to może być minus. Jeśli natomiast Twoje źródło wspiera LDAC (większość nowszych smartfonów Sony, część modeli innych producentów), zyskujesz realnie wyższą przepływność niż w aptX HD.
Parowanie przebiega standardowo: przytrzymujesz przycisk zasilania, aż słuchawki wejdą w tryb pairing, następnie wybierasz je na telefonie lub laptopie. Na Androidzie wspierane jest Fast Pair, a na Windows – Swift Pair, więc proces jest szybki i raczej bezbolesny.
Aplikacja Sony Headphones Connect – must-have czy zbędny bajer
Teoretycznie można korzystać z WH-1000XM5 bez dodatkowej aplikacji, ale jeśli kupujesz audio premium, szkoda marnować potencjał:
- korektor (EQ) z kilkoma presetami i możliwością własnej regulacji
- konfiguracja ANC, w tym Adaptive Sound Control – automatyczne dostosowanie do otoczenia
- tryb Speak-to-Chat – gdy zaczynasz mówić, muzyka ścisza się, a włącza ambient
- kontrola multipoint – jednoczesne połączenie z dwoma urządzeniami
- aktualizacje firmware
Uwaga: LDAC i multipoint potrafią się „gryźć”. Przy połączeniu z dwoma urządzeniami często ograniczamy się do AAC lub SBC. Jeśli priorytetem jest jakość dźwięku, warto wyłączyć multipoint w aplikacji i wymusić LDAC na jednym źródle.
ANC, audio i pierwsze wrażenia brzmieniowe
Sony reklamuje XM5 jako kolejną generację „industry leading noise cancelling”. Specyfikacja mówi sama za siebie, bo pod maską znajdziemy:
- nowszy procesor QN1 + dodatkowy V1 do przetwarzania sygnału
- 8 mikrofonów z lepszą charakterystyką częstotliwościową
- ulepszone algorytmy ANC, w tym lepszą obsługę średnich i wysokich częstotliwości
W naszych testach – w symulowanym hałasie komunikacji miejskiej – XM5 tłumią niskie „buczenie” równie dobrze, a często lepiej niż XM4. Różnica jest też słyszalna w zakresie średnich tonów (np. ludzka mowa w open space) – tu XM5 wypadają o krok lepiej niż poprzednik i większość konkurentów. To nie jest przeskok generacyjny jak między WH-1000XM3 a XM4, ale raczej dopracowanie już bardzo dobrego systemu.
Brzmienie neutralne czy „funowe”
Fabrycznie WH-1000XM5 stawiają na charakterystyczne dla Sony połączenie:
- podkreślonego, ale kontrolowanego basu
- lekko ocieplonej średnicy (wokal, gitary)
- wygładzonej góry – bez przesadnej ostrości, aby nie męczyć przy długim słuchaniu
Dla purystów audio może być to zbyt „rozrywkowe” granie, ale dla typowego użytkownika – bardzo przyjemne. Kluczowe jest to, że dzięki EQ w aplikacji można stosunkowo łatwo zbliżyć się do bardziej neutralnej charakterystyki, np. do pracy nad dźwiękiem, montażu wideo czy grania, gdzie liczy się precyzja lokalizacji źródeł.
W porównaniu z WH-1000XM4 różnice są subtelne – XM5 mają nieco lepiej kontrolowany dół i bardziej uporządkowaną scenę w górze pasma. To raczej ewolucja niż rewolucja, ale – w dobrym kierunku.
Test wytrzymałości i komfortu w praktyce
Teoretyczne specyfikacje to jedno, ale jak słuchawki radzą sobie w realnych warunkach? Oryginalny materiał od @Tom | The Tech Chap możesz zobaczyć poniżej:
Jak widać w powyższym materiale, wyniki potwierdzają nasze wnioski dotyczące komfortu i konstrukcji. W praktyce oznacza to, że nowy design sprawdza się w codziennym, długotrwałym użytkowaniu.
Bateria, ładowanie i realny czas pracy
Sony deklaruje:
- do 30 godzin odtwarzania z ANC
- do 40 godzin bez ANC
- szybkie ładowanie: 3 minuty → ok. 3 godziny słuchania (przy użyciu ładowarki min. 30 W, PD)
W realnym użyciu (ANC + LDAC + głośność 50–60%) można liczyć na 22–26 godzin, co i tak jest wynikiem z górnej półki. Do tego szybkie ładowanie ratuje dzień, jeśli przed wyjściem z domu przypomnisz sobie, że bateria jest na czerwono.
Sony WH-1000XM5 czy warto Pierwszy werdykt po unboxingu
Czy WH-1000XM5 to najlepsze słuchawki ANC na rynku? Po samym unboxingu i pierwszych godzinach testów można powiedzieć, że Sony bardzo skutecznie broni swojej pozycji lidera – szczególnie jeśli patrzymy na całość pakietu: komfort, ANC, jakość dźwięku, funkcje smart i czas pracy na baterii.
Najważniejsze plusy z perspektywy użytkownika zaawansowanego (dev, admin, twórca treści, gamer):
- świetne ANC – jedno z najlepszych na rynku, szczególnie w hałasujących biurach i transporcie
- wysoki komfort – lekkie, dobrze rozkładają nacisk, dobre na długie sesje pracy
- LDAC i solidne brzmienie – dobra baza zarówno do muzyki, jak i pracy
- multipoint – wygoda przy pracy między laptopem a telefonem
- długa bateria – ładowanie raz na kilka dni intensywnej pracy
Minusy, o których trzeba pamiętać:
- brak składanej konstrukcji – większe etui, mniej mobilne niż XM4
- brak aptX – jeśli masz nadajniki lub dongle oparte na kodekach Qualcomm, LDAC nie zawsze będzie dostępny
- cena – w Polsce XM5 trzymają się wyższej półki cenowej; XM4 bywa zauważalnie tańszy, oferując wciąż świetny stosunek jakości do ceny
Podsumowując: jeśli szukasz słuchawek do codziennej pracy, programowania, długich sesji w open space, zdalnych spotkań i okazjonalnego grania, Sony WH-1000XM5 są bardzo mocnym kandydatem z segmentu audio premium. Jeśli jednak zależy Ci na maksymalnej mobilności (składana konstrukcja) i lepszym stosunku ceny do jakości, warto sprawdzić, ile kosztuje poprzedni model XM4 lub alternatywy innych producentów.
Co sądzisz o tej technologii? Podziel się w komentarzach.

